Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Zwierzęta ze sklepu zoologicznego

Czego nie wiesz, a powienieś

sklepzoologiczny

Zwierzęta ze sklepu zoologicznego

Czy warto kupować zwierzątko z sklepu zoologicznego?

Właściwie to ten post mógłby się skończyć na krótkim "NIE", ale niektórym to nie wystarczy, więc pozwolę sobie się rozpisać w tym temacie.

Zanim postanowisz kupić zwierzątko w sklepie zoologicznym (czy to w celu ratunku, czy chęci posiadania pupila), musisz wiedzieć, że chyba nie istnieje w Polsce zoologiczny, w którym zwierzaki nie byłyby z pseudo hodowli. Na początku zwróć uwagę na:

- czystość - zwierzak musi mieć czysto. Nie ma mowy by na akwarium były widoczne ślady moczu, kału bądź nie daj Boże grzyba czy pleśni, resztki zgnitych warzyw, owoców, itd. Musi być czysto i nie może śmierdzieć.

- zwróć uwagę na karmę - zanim kupisz pupila dowiedz się co powinien jeść, jakich firm karmy są dla danego gatunku polecane. W dzisiejszej dobie internetu bez problemu znajdziesz zdjęcia zawartości opakowań, dzięki czemu zweryfikujesz czy zwierzak jest karmiony ekonomicznie (czytaj: śmieciowo) czy odpowiednio do jego wymagań. Nie licz na to, że karmiony byle czym od małego nie odbije się to na jego zdrowiu teraz jak i w przyszłości.

- nigdy nie bież słodkich dzidziusiów wokół, których krzątają się rodzice. Odchowane czy nie, wiedz jedno: na 90% jest to spokrewnione rodzeństwo. Od hodowcy sklepy otrzymują mioty, by te się między sobą na dzień dobry nie pozagryzały. Hodowca nie ma czasu rozdzielać chłopców i dziewczynek i je łączyć z różnych miotów, dla niego liczy się szybki zysk. Potrzebujesz chomików? Królików? No to masz. Do tego fakturka i nara.

- stan zwierzaka - bardzo ważny punkt. Tak na prawdę by go prawidłowo rozpisać trzeba by zrobić dokładną rozpiskę pod każdy gatunek. Bardzo ogólnie: zwierzak nie może mieć łysych placków, stan sierści, piór, skorupy, etc musi być nienaganny. Wokół odbytu nie mogą znajdować się posklejane odchody. Błyszczący, bystry wzrok, brak przerostu zębów, dzioba, pazurków. Nie wspomnę o guzkach, naroślach, złamaniach, zwichnięciach i wielu innych anomaliach (by je zauważyć, trzeba posiadać minimum wiedzy o danym gatunku! Bez tego nie spodziewajmy się cudów!)

Przy sprawdzaniu futra warto zwrócić uwagę czy zwierzak nie ma pcheł. Często słyszałam w tej branży, że któryś sklep miał "chwilowy" problem.

Dodatkowo zwracam uwagę, że osoby które widzą powyższe punkty na minus w sklepie, a i tak kupują pupila i się dziwią, że ten jest chory to niestety kretyni sami sobie winni. W czasach gdy mamy internet, możliwości, weterynarzy na wyciągnięcie ręki jest dla mnie niepojęte jak ludzie mogą poświęcić cały dzień na youtuba, albo godziny na przeglądanie porno, a nie minimum czasu by dowiedzieć się cokolwiek o gatunku, który chcą kupić.

Co dalej? Hodowcy to nic innego jak giełda. Zwierzaki tam są zewsząd. Nikt nie zna ich pochodzenia, nikt nie prowadzi kart czy to chów wsobny, czy rodzice są zdrowi, w jakim byli wieku, itd. Liczy się kasa. Nawet jak zwierzątko w momencie zakupu wygląda na zdrowe, to niestety nie ma napisane na plecach: "będę żyć 5 lat zamiast 10, bo mam wadę serca przez skrzyżowanie rodzeństwa, którym są moi rodzice".

Zwierzaki w sklepach nie raz umierają z dnia na dzień bez przyczyny. Trochę nimi zatrząśnie i koniec. Tam gdzie pracuję fakt warunki poprawiły się bardzo. Karma lepszej jakości, zwraca się uwagę czy zwierzaki nie są za szybko odciągnięte od matki. Ale co z tego? Co to da skoro to i tak podejrzana hodowla? Ze sklepu miałam świnki morskie. Z świnek żadna nie dożyła 6 lat. Chore serce przez wadę wrodzoną, nowotwór, cysty na jajnikach. O chorobach pomiędzy nie wspomnę. Jedna na "dzień dobry" dostała gratis grzybicę, którą z resztą się zaraziłam. Fakt, miłości tych zwierząt nic nie zastąpi. Tego co mi dały i jakie były wspaniałe. Ale żałuję, że nie znalazłam prawdziwej hodowli. Z rasowymi zwierzakami, bądź fundacji. Żałuję, że nie byłam mądrzejsza o tyle niż jestem teraz. Na dzień dzisiejszy nigdy nie zdecyduję się na zwierzęta. Mam dość oglądania jak cierpią, chorują i umierają. Jak zadłużasz się licząc, że uratujesz im życie, a na koniec poddajesz eutanazji, kiedy okazje się, że zbliża się śmierć w męczarniach.

Zwierzęta mają dwie wady: chorują i umierają. Jedyny ratunek by wykończyć pseudo hodowle to ich nie nakręcać. Nie kupujcie zwierząt w zoologicznych. Nie będą się sprzedawać, to nie będzie ich właściciel sprowadzać. Nawet jak jest jakiś chory pupil, zaniedbany, to jedyny sposób by go wyciągnąć z sklepu to odebrania ZA DARMO. Przyjdźcie z fundacją, zaufanym wetem, kimkolwiek. Ale nie kupujcie... Dla właściciela liczy się to że zwierzak się sprzedał, nie ważne czy chory, zdrowy czy zamrożony.


niewygodnaprawda 23:44:32 12/01/2018 [Powrót] Komentuj